27 maja 2017

Naszyjniki z koralików

Witajcie,
nieco cieplej się zrobiło, zdejmujemy kurtki i ciepłe okrycia.
Lżejsze kreacje przyozdabiamy sobie broszkami, naszyjnikami i koralami.
Przedstawiam więc moją propozycję koralikowych naszyjników.

Pierwszy jest wykonany w kolorze starego złota, 
a że jest upominkiem to przygotowałam dla niego postarzone pudełeczko:




Drugi zrobiłam w kolorze miedzianym w komplecie z bransoletką.
Może uda się by był mój:))


Jest wyjątkowo długi - 95 cm, przyozdobiony kwiatkiem z mieniącej się organzy.
Kolor kwiatka na zdjęciu trochę przekłamany, ale w rzeczywistości kolory współgrają ze sobą.


Pozdrawiam i żegnam się bukietem róż:


do kolejnego napisania:))


24 maja 2017

Życzenia w kapeluszu

Witam
i na wstępie bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich kochających jeże
i tych którym moje jeże przypadły do gustu.
Dziękuję za Wasze komentarze pod poprzednimi postami.

Dziś pokusiłam się o zrobienie kartki w innej formie, bo w formie kapelusza.
Kartki takie podpatrzyłam u Agnieszki i u Inki.
Obu bardzo przy tej okazji bardzo dziękuje za inspiracje.
Oto moja interpretacja kapelusza na życzenia;

najpierw z przodu:




teraz z boku:


w środku miejsce na życzenia:


a tak wygląda po złożeniu:


Spodobała mi się taka forma kartki, więc pewnie jeszcze podobną wykleję.
A przy kolejnej okazji pokuszę się o pudełko; może mi się uda.

I jak oceniacie moje zmagania z papierem?
Bo ja wciąż ćwiczę i ćwiczę się w robieniu kartek...

 Pozdrawiam serdecznie:))


22 maja 2017

Kartki z jeżem

Nadal jestem w temacie jeżykowym.
Lubię te zwierzaki i chętnie sięgam po ich motyw wypatrzony na pintereście.
Karteczki proste, bez specjalnych ozdobników:




Niektóre warstwy w karteczkach osadziłam na kosteczkach dystansowych 
i w realu są bardziej przestrzenne, jednak moje zdjęcia tego nie oddają. 

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających,
i do kolejnego napisania:))


16 maja 2017

Jeże z tkaniny

Dziś coś dla miłośniczek jeży;

na początek pewna jeżowa rodzina w komplecie: 




Pani jeżowa przywdziała już jasne wiosenne ubranko, bo to taka strojnisia:


a pan jeż z córcią zachowali na razie ciemne kolce:


Wszyscy szykują się na wiosenne podboje, choć pogoda różna
i nie chce się wychodzić z zimowego ukrycia.

Mnie również nie zawsze chce się rano wyjść z domu, ale wracam czym prędzej, 
jeszcze szybciej wykonuję codzienne domowe obowiązki 
i na koniec dnia oddaję się rękodzielniczym przyjemnościom.
Żegnam się tymczasem i zasiadam do maszyny, by chęci mi nie uciekły.

Pozdrawiam, do kolejnego napisania:))

Wiecie co ? 
Pomyślałam, że zgłoszę jeszcze moje jeżowe uszytki na szyciowe wyzwanie do Art-Piaskownicy


może komuś przypadną do gustu takie zwierzaki-jeżaki.


14 maja 2017

Kartki ze smutnym króliczkiem

Zimna i wilgotna wiosna, to dla mnie nie wiosna. 
To taki czas, w którym szybko można nabawić się depresji.
Twórcze myśli mi uciekły, pomysłów i chęci do pracy brakuje.
Jednak zmusiłam się do przygotowania dwóch karteczek z króliczkiem.
Ciekawa jestem Waszego zdania, 
bo według mnie radosne zwierzątko na moich kartach jest trochę smutne,
 takie w nastroju obecnej wiosny.



Dzisiejsza niedziela była u mnie słoneczna i ciepła, może wena jakaś na mnie zstąpi 
i coś weselszego wymyślę.

Pozdrawiam bardzo gorąco, miłego tygodnia wszystkim życzę
i dziękuję najmocniej jak umiem za każdy pozostawiany komentarz.
Do kolejnego napisania:))


6 maja 2017

Babeczki szydełkowe

Witam 
i przedstawiam szydełkowe babeczki albo muffinki, a nawet może muffiny, 
bo dosyć duże mi wyszły. 
Obdziergałam duże opakowania po kosmetykach, takie o średnicy 8 cm,
w których będzie można schować jakieś rękodzielnicze przydasie.









Wstępnie już je zagospodarowałam, ale czy docelowo, to się okaże.

Pozdrawiam bardzo serdecznie i do następnego napisania:))


2 maja 2017

Wypoczynek

Witam podczas wspaniałej majówki.
Majówka to czas relaksu, leniuchowania albo wytężonej pracy bez względu na pogodę.
Ja zdecydowałam się na  wytężoną pracę tylko inaczej tym razem.

Wybrałam się wraz z mężem do Muszyny (bo harującemu od rana do wieczora się należy).
Od jakiegoś czasu czuję nie wiadomo co do rękodzieła, nie wiem czym się zająć,
więc tym razem zabrałam tylko szydełko i kordonek, by nie marnować czasu w podróży.

Po wejściu do wynajętego pokoju doznałam olśnienia,
 kiedy zobaczyłam na ścianie obrazek;


Wspaniała "złota myśl" zamknięta w ramce.

A więc pracuję kolejny dzień nad sobą i regeneracją swoich sił.
Spacerowałam wraz z mężem po okolicy, pojeździłam na rowerze, podziwiałam widoki,


nacieszyłam oczy pięknem kwiatów na miejskiej rabacie;


posiedziałam na ławeczce Harasymowicza,
( z napisem: "Zawsze kiedy tam wracam siedzę na ławce z księżycem")



a nawet udało mi się posłuchać ballad z "Krainy Łagodności" (miód na moje serce).

Wieczorem przemyśliwałam moje blogowanie i dalsze rękodzieło,


popijając zieloną herbatkę i regionalny trójniak.


Jutro wracam do rzeczywistości po "wytężonej pracy" 
i zabieram się na nowo z radością do szycia, szydełkowania i rękodzielenia.

A Wy jakie macie zdanie na temat takiej pracy?

Pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzających, dziękuję za każdy komentarz i ciepłe słówko
i do kolejnego napisania:))